|
Blog > Komentarze do wpisu
"Kwiaty rumianku..." - detale i syndrom wiewiórkiDla zainteresowanych trochę detali z wnętrza rumiankowej Księgi Gości Weselnych.
Niestety choróbsko mnie nie opuszcza, a wręcz przeciwnie - objawy wciąż się zaostrzają i nie pozwalają normalnie funkcjonować:( Tymczasem na blogach scrapujących koleżanek królują już od dłuższego czasu przecudne kartki świąteczne. Takt ten zdopingował mnie do szukania pozostałości różnych przydasiów z moich bożonarodzeniowych produkcji ubiegłych lat. Ślubny często powtarza mi, że mam syndrom wiewiórki . Coż w tym jest: często chowam różne przedmioty, bo nie lubię, jak mi się za dużo rzeczy pałęta, a potem niejednokrotnie zapominam, gdzie je schowałam. Właśnie tak było w tym przypadku. Kilka dni temu sięgnęłam w oczywiste, choć mało dostępne miejsce - górę szafy - bez skutku. Następnego dnia odbyłam więc systematyczne poszukiwania w moim scrapowym sekretarzyku. Wyciągałam po kolei każde najmniejsze pudełeczko, mając przy okazji przegląd całego przydasiowego dobytku. Znalazłam rózne ciekawe rzeczy, o których całkiem zapomniałam, ale oczywiście nie to, czego szukałam. Zdesperowana w środku nocy wyciągnęłam drabinę i kolejny raz wertowałam szafę. Kiedy zniechęcona w pół do piątej nad ranem już miałam dać za wygraną, w najgłębszym miejscu, na szarym końcu, zza sterty nieużywanych obrusów wyłoniła się prezentowa torebeczka... poniedziałek, 26 października 2009, rybk_a
TrackBack
|
|